//////

admin

WŚRÓD KOMPOZYCJI

Wśród nich kompozycje tak znakomite, jak symfoniczna Stichira i oparty na prozie Leskowa Napiętnowany anioł na chór Rodiona Szczedrina czy też odwołujące się do tekstów staroruskich Stichi pokajannyje na chór Sznitkego i tak dalej, i tak dalej.Po trzecie – nawiązane zostały kontakty z rodzimą emigracją muzyczną, z twórcami i artystami, którzy w poprzednich latach opuścili Związek Radzie­cki. Pozbawieni dotąd możliwości przyjazdów do ojczyzny, dotknięci zakazem wykonywania ich muzyki, nieobecni na łamach prasy i w publikacjach książ­kowych, dziś znowu pojawiają się w ojczyźnie, są grywani i dyskutowani, otaczani wielostronnym zainteresowaniem. 

STOSUNEK DO PRZESZŁOŚCI

Po czwarte — zmienia się też wyraźnie w Związku Radzieckim stosunek do odleglejszej przeszłości, do rodzimego i obcego dziedzictwa. Po dziesięciole­ciach milczenia wydobywany jest na światło dzienne dorobek rosyjskiej awangardy lat dwudziestych, muzyka Aleksandra Mosołowa, Gawriła Popo­wa, Artura Lourićgo, Nikołaja Rosławca, Jefima Gołyszewa – i okazuje się, że jest to muzyka wspaniała. Dostrzega się wydamy wzrost zainteresowania rodzimą muzyką dawną, z epoki przed Glinką – twórczością Bortnianskiego, Fomina, Bieriezowskiego:  coraz częściej można ją usłyszeć w salach koncer­towych, coraz obficiej nagrywa się ją na płyty, ukazuje się coraz więcej jej poświęconych książek – ostatnio np. Russkaja muzyka XVIII wieka Mariny Ricariewej oraz dwie pozycje Konstantina Kowalowa: Głagoł tainstwiennyj… i biografia Bortnianskiego w znanej, założonej jeszcze przez Gorkiego serii Żyzń zamieczatielnych ludiej.

AKTYWIZACJA ŚRODOWISKA

  1. W 1989 r. w pierwszych dniach stycznia odbył się w Moskwie I Fe­stiwal Rosyjskiej Muzyki Prawosławnej, w połowie maja zaś – I Festiwal Współczesnej Rosyjskiej Muzyki Religijnej; podobne imprezy urządza się w innych miastach. Po piąte wreszcie – zauważalna jest wyraźna aktywizacja środowiska mu­zycznego: obfitość publicznych dyskusji i sporów, poszukiwania nowych form działalności, powstawanie nowych zespołów, instytucji, imprez, gazet, a wszystkiego tego tak wiele, że wręcz przekracza możliwości percepcji. I tak np. narodziło się kilka nowych, działających na zasadzie impresaryjnej teatrów muzycznych oraz niezliczone zespoły kameralne; wyrosły liczne nowe festi­wale, w tym np. w Moskwie oprócz tych, o których już wspominałem, drugi obok „Moskiewskiej Jesieni” festiwal muzyki współczesnej „Alternatywa”.

WZBOGACONA STOLICA

Stolica wzbogaciła się też o kilka nowych sal koncertowych: trwałą już popu­larność wśród melomanów zdobyła oddana do użytku w 1983 r. piękna Sala Raclimaninowowska Konserwatorium, szczególnie przydatna dla koncertów muzyki chóralnej (dawniej zresztą własność szkoły dla śpiewaków cerkiew­nych), stałe wykorzystuje się dla działalności koncertowej kilka stanowiących muzea wnętrz świątynnych (m.in. cerkiew Gieorgija w Zariadju, cerkiew Uspienija w Kosinie, przepiękny okaz „naryszkinowskiego baroku” – cerkiew Pokrowa w Filach), ostatnio rozpoczęła regularne funkcjonowanie kameralna sala w należącym do Instytutu im. Gniesinów domu Szuwalowej.

CZASOPISMA MUZYCZNE

Otwarte zostało w Moskwie Muzeum Fiodora Szalapina – przy Pierścieniu Sadowym, w willi, w której artysta mieszkał w latach 1910 – 1922. Pojawiły się w stolicy trzy nowe czasopisma muzyczne, wydawane przez Związek Kompozytorów kolejno rosyjskie, wszechzwiązkowe i moskiewskie; rosyjskie, którego pier­wszy numer wyszedł w listopadzie 1988 r. i które swą nazwą – „Rossijskaja Muzykalnaja Gazieta” – nawiązało do znanego periodyku wychodzącego w Petersburgu w latach 1894 – 1918, stanowi dziś kiłkunastostronicowy mie­sięcznik osiągający nakład 100 tysięcy egzemplarzy!  W owym pierwszym numerze zwracał w szczególności uwagę ostry w tonie list otwarty do mera Moskwy zarzucający władzom miasta obojętność i niechęć wobec postulatów muzyków, opublikowany pod tytułem „Czy muzyka jest Wam potrzebna, towarzyszu Sajkin?”, a podpisany przez znanego i u nas muzykologa, mosk- wiczanina w czwartym pokoleniu Aleksandra Miedwiediewa.

ZWIĄZEK KOMPOZYTORÓW

A w Związku Kompozytorów ZSRR na czele Zarządu wciąż nieprzerwanie od 1948 r. utrzymuje się 76-Ietni już Chriennikow, w licznych kręgach wszakże ostro krytykowany i przejawiający znacznie mniejszą niż niegdyś aktywność. Związek Kompozytorów pozostał jedyną obok Związku Pisarzy organizacją twórców, która w okresie pieriestrojki nie dokonała dotąd zasadniczych zmian w swym centralnym kierownictwie. W Związku,Kompozytorów Federacji Rosyjskiej na ostatnim zjeździć wobec rezygnacji*Rodiona Szczedrina preze­sem wybrano Władysława Kazienina, dotychczasowego wiceministra kultury ZSRR. Skupiającemu niemal 600 członków moskiewskiemu oddziałowi Związku od ponad roku przewodniczy Gieorgij Dmitriew. Dodajmy, że trwają żywe przygotowania do powołania związku twórczego grupującego muzy- ków-wykonawców, dotąd skupiających się w ramach Wszcchzwiązkowcgo Towarzystwa Muzycznego.

NAJWAŻNIEJSZY KONCERT

Przyjmowano Bern­steina bardzo serdecznie, przed najważniejszym koncertem – w Sali im. Czajkowskiego – przemawiałi liderzy Związku Kompozytorów Tichon Chriennikow i Aleksander Czajkowski, na widowni dostrzegłem m.in. Alfreda Sznitkego i Aweta Terteriana. Podczas konferencji prasowej maestro mówił m.in. o tym, że spośród współczesnych twórców radzieckich zna utwory Szczedrina, Sznitkego, Denisowa i że Moskwa od czasu jego poprzedniej wizyty bardzo się zmieniła: jeśli w 1959 r. ludzie na ulicach wydawali się jednakowi w swej powadze, jakby idący jednym szeregiem w jednym kierun­ku, dziś rzuca się w oczy uroda i różnorodność ubioru, spontaniczność zacho­wań, uśmiechy na twarzach.