//////

Nauczyciel i kształcenie

W ZAWODZIE URBANISTY

W zawodzie urbanisty praktyk planujący miasto ma do czynienia z różnymi wartościami, które mogą być ze sobą w konflikcie, np. potrzeba ożywienia środowiska sąsiedzkiego, potrzeba budowy mieszkań, na które ludzi będzie stać, potrzeba popierania ekonomicznego rozwoju miasta. Każda z tych potrzeb ma swoich zwolenników, ale często nie można wszystkich zaspokoić. Urbanista nie pracuje w otoczeniu, w którym wszystkie kwestie dotyczące wartości zostały rozwiązane, zanim praktyk przystąpił do pracy. W poprzednim rozdziale pokazywałem, że również w nauczaniu kwestie wartości nie mogą być rozwiązane, zanim nauczyciel nie rozpocznie interakcji z uczniami. Współzawodnictwo między różnymi paradygmatami rozwiązywa­nia problemu jest dobrze ilustrowane przykładami w psychiatrii.

RYWALIZUJĄCE MODELE

Istnieją rywalizujące modele uprawiania psychiatrii, a w ramach tej dyscypliny odbywa się gorąca debata na temat ich przydatności i efektywności. Psychiatra pracuje więc w środowisku zawodowym, w którym nie istnieją wystandardyzowane techniki rozwiązywania problemów. Widząc te wszystkie trudności, Schón doszedł do wniosku, że model technicznej racjonalności nie ukazuje w sposób adekwatny tego, jaki rodzaj wiedzy jest zawarty w praktyce profesjonalnej. Pragnie on stworzyć alter­natywną epistemologię o nazwie „refleksyjna praktyka”, która lepiej opisywa­łaby wiedzę praktyczną i wyjaśniała problemy, jakie jego zdaniem istnieją w obrębie relacji między praktyką zawodową a jej klientami, instytucjami i społeczeństwem.

REFLEKSYJNA PRAKTYKA

Jako pierwszy krok w tworzeniu swojej alternatywnej epistemologii Schón omawia coś, co nazwał „wiedzą w trakcie działania” (knowing-in-actioń), a co bywa przez innych nazywane „wiedzą jak” (knowing how) lub „wiedzą cichą” (tacit knowledge). Jest to wiedza nieodłączna od inteligentnego działania. Gdy ludzie posiadają wiedzę o tym, jak coś robić, wówczas umieją działać spontanicznie.Prowadzenie samochodu jest dobrym przykładem działania, które może być wykonywane inteligentnie. Człowiek, który umie kierować pojazdem, nie musi siadać za kierownicą i powtarzać sobie, jak prowadzić. Raczej po prostu zacznie jechać: motor zapalony, pasy zapięte, bieg włączony i jazda. Nie musi zatrzymywać się i myśleć, co robić; wszystko dzieje się automatycznie.

OKREŚLENIE STYLU

Powiedzieć, że to jest automatyczne, nie oznacza, że odbywa się bez informacji albo że jest nieinteligentne. Jak inteligentnie dana osoba działa, widać na podstawie jakości wykonania. Nie powstrzymamy się przed określeniem stylu prowadzenia wozu jako „nieinteligentnego”, jeśli człowiek ciągle powoduje wypadki lub stwarza niebezpieczne sytuacje na drodze. Tak więc nawet jeśli działanie jest wykonywane spontanicznie czy automatycznie, zawsze może być ocenione jako inteligentne lub głupie. Działania nie są automatyczne w tym sensie jak, powiedzmy, trawienie, gdzie nie ma sensu mówić, że ktoś trawi inteligentnie lub głupio.

WIEDZA W TRAKCIE DZIAŁANIA

Inna cecha tej „wiedzy w trakcie działania”, na którą zwraca uwagę Schón, polega na tym, że człowiek jest często nieświadomy, iż nauczył się tego, co właśnie umie robić. Wiele składników prowadzenia samochodu — jak na przykład ocena drogi hamowania lub decydowanie, kiedy jest bezpiecznie włączyć się w ruch głównej ulicy, wyjeżdżając z bocznej to wiedza, jaką nabywa się w trakcie doświadczenia, ale trudno powiedzieć, kiedy człowiek się tego nauczył. Umiejętności takie tworzą się stopniowo, ale nabycie ich jest ważne, jeśli człowiek chce stać się inteligentnym kierowcą. Ostatnia właściwość owej wiedzy związanej z akcją polega na tym, że ludzie zwykle nie potrafią opisać umiejętności, jaką ich działanie przejawia.

ZACZYNANIE OD WIEDZY

Byłoby bardzo trudno na przykład opisać komuś, jak rozpoznać moment, w którym można wjechać z bocznej ulicy w główną, nie ograniczając się do banałów w rodzaju: Jedź, gdy jest bezpiecznie”, „jedź, gdy inne wozy są dostatecznie daleko od skrzyżowania”. O wiele prościej jest pokazać drugiej osobie, jak to robić, lub dać jej korekcyjne wskazówki czy instrukcje w czasie, gdy ora sama wykonuje zadanie. Zaczynanie od wiedzy, która jest przejawiana w działa­niach, a nie w twierdzeniach, która została nabyta nieświadomie i której człowiek zwykle nie potrafi opisać, powoduje, że Schón ma zupełnie inny punkt startu niż ten, którego używa się przy modelu technicznej racjonalności, gdzie wszystko zaczyna się od podstaw wiedzy związanej z danym zagad­nieniem

DZIAŁANIE CZŁOWIEKA

Działania człowieka nie zawsze są spontaniczne lub automatyczne. Gdy czyjeś działanie powoduje coś, co jest zdumiewające dla osoby działającej, może ona musieć zatrzymać się i pomyśleć, co robić dalej. Schón nazywa to „refleksją w trakcie akcji”. W czasie prowadzenia samochodu mogą zacząć się niezwykłe hałasy w silniku. Prawdopodobnie kierowca był całkowicie nie­świadomy dźwięku silnika tak długo, jak był to dźwięk normalny. W momen­cie, gdy staje się coś nadzwyczajnego, uwaga kierowcy koncentruje się na nie znanych odgłosach. Teraz kierowca będzie musiał podjąć decyzję, co robić dalej.