//////

OTWARCIE MANIFESTUJE SIĘ

W Moskwie najbardziej otwarcie manifestuje się to wobec Ediso­na Denisowa, Sofii Gubajduliny i Alfreda Sznitkego – „wielkiej trójki”, której muzyka w świecie od dawna cieszy się ustaloną sławą, w ojczyźnie zaś w la­tach „zastoju” była grywana stosunkowo rzadko i jakby trochę po kryjomu oraz permanentnie pomijana przy przyznawaniu różnego rodzaju nagród i ty­tułów honorowych. Wystarczy przypomnieć, że dzieł Sznitkego od chwili ukończenia przezeń konserwatorium aż po schyłek lat siedemdziesiątych nie­mal w ogóle nie zakupywano, zaś pierwsze oficjalne wyróżnienie – nagrodę państwową RFSRR kompozytor otrzymał dopiero w 1987 r., i to za… muzykę do filmów animowanych. Giennadij Rożdiestwienski ujawnił na łamach „Li tieraturnej Gaziety”, że w 1982 r. nie pozwolono mu koncertem złożonym z Peinture Denisowa, Koncertu skrzypcowego Gubajduliny i Spisu rewizyjne­go Sznitkego zainaugurować działalności nowo powstałej Orkiestry Symfoni­cznej Ministerstwa Kultury ZSRR (koncert o tym programie odbył się w re­zultacie później, opisałem go w swej książeczce o życiu muzycznym Moskwy Panorama i zbliżenia).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *