//////

Z BIEŻĄCEGO STULECIA

La Scala” przywiozła wreszcie dwa dzieła pochodzące już z bieżącego stulecia – Adrianę Lecouvreur Cilei i Turandot Pucciniego. Oszałamiającej swym rozmachem i precyzją inscenizacji tej ostatniej, autorstwa Franca Zefi- rellego (dyrygował Lorin Maazel, partię tytułową śpiewały na zmianę Gena Dimitrowa i Gwyneth Jones) obejrzeć i usłyszeć niestety nie zdołałem; tym­czasem wzbudziła zachwyty olbrzymie. Adrianę Lecouvreur prowadził nestor trupy, osiemdziesięcioletni już kompozytor i dyrygent Gianandrea Gavazzeni, wydobywając zwłaszcza dramatyzm i moc tej muzyki. Reżyseria Lamberto Puggielliego i scenografia Paola Bregniego ciekawie ewokowały klimat epoki, w której toczy się akcja. Uwaga moskiewskiej publiczności skupiła się tu zwłaszcza na wykonawczyniach tytułowej partii. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *